Przekład otwarty wersja robocza

Przekład otwarty

Nowy Testament tłumaczony prosto z greki — każda trudna decyzja objaśniona przy tekście.

Ten przekład ma jeden cel nadrzędny: pomóc lepiej poznać Boga — przez uważne słuchanie tego, co On mówi w swoim Słowie. Wszystko inne — greka, przypisy, dwa wydania, testy — służy tylko temu celowi.

Po co to wydanie

Bóg mówi przez swoje Słowo. Przekład może temu mówieniu służyć albo stawać mu na drodze — wygładzać to, co w tekście trudne, dopowiadać tam, gdzie autor milczy, po cichu rozstrzygać za czytelnika. Staramy się tego nie robić. Chcemy, żeby czytelnik usłyszał możliwie dokładnie to, co napisał autor — także wtedy, gdy jest to niewygodne, dziwne albo niedopowiedziane — i żeby na tym słuchaniu budował swoje poznanie Boga. Nie robimy tego przekładu po to, żeby ktoś skończył lekturę z opinią o przekładzie. Robimy go po to, żeby łatwiej było spotkać Tego, o którym ten tekst mówi.

Stąd nazwa: przekład otwarty. Otwarty, bo każdą decyzję tłumacza widać i można ją sprawdzić — nic nie rozstrzyga się za zamkniętymi drzwiami. I otwarty, bo całość jest na wolnej licencji: ten przekład należy do czytelników, nie do wydawcy.

Na co kładziemy nacisk

Po pierwsze: wierność literze. Zachowujemy szyk, obrazy i chropowatości oryginału, bo w nich często kryje się znaczenie. Po drugie: dosłowności nie zgadujemy, tylko sprawdzamy — każda księga przechodzi testy zrozumienia, a tam, gdzie litera naprawdę myli, dajemy obok wydanie czytelnicze: to samo znaczenie podane prościej. Po trzecie: jawność. Każdy trudny wybór ma przypis z uzasadnieniem i źródłem; tam, gdzie greka dopuszcza więcej niż jedno odczytanie, nie rozstrzygamy za czytelnika — pokazujemy warianty wraz z ich podstawą. Czytelnik nie musi nam wierzyć na słowo. I nie powinien.

Jak ten przekład powstaje — i jaka jest w nim rola AI

Ten przekład powstaje z pomocą sztucznej inteligencji, pod redakcją człowieka. Piszemy to wprost, bo słowo „AI” słusznie budzi pytania — wyjaśniamy więc, co ono tu znaczy, a czego nie znaczy. Nie znaczy: „wrzucono tekst do czatu i wyszedł przekład”. Praca nad każdym wersetem to synteza źródeł, które zawdzięczamy pokoleniom biblistów: tekst krytyczny SBLGNT z aparatem wariantów, morfologia i składnia każdego greckiego słowa (MACULA, STEPBible), leksykony LSJ i Abbott-Smith, Septuaginta i tekst hebrajski przy cytatach ze Starego Testamentu, komentarze i przekłady porównawcze. AI niczego tu nie wymyśla od nowa — jest zaprzęgnięta do tego, żeby ten dorobek zebrać, porównać i zacytować. Wiemy też, że AI potrafi zmyślać; dlatego żadne twierdzenie nie trafia do przypisu bez źródła, które można sprawdzić, a tekst przechodzi kolejne rundy kontroli: ocenę niezależnych krytyków językowych, weryfikację cytatów, redakcję i czytanie całości, na końcu testy zrozumienia prowadzone na osobnym modelu, który naszego przekładu nie zna. Tam, gdzie mimo to coś się prześlizgnie, jawny zapis decyzji istnieje po to, żeby błąd było łatwo znaleźć i poprawić — a nie po to, żeby go ukryć.

Silne strony i granice

To wydanie daje czytelnikowi trzy rzeczy, które trudno znaleźć razem: dosłowność, której zrozumiałość została zmierzona, a nie założona; pełną sprawdzalność każdej decyzji; oraz dostęp do greckiego tekstu i jego składni bez znajomości greki. Całość jest na wolnej licencji (CC BY-SA 4.0) — można ją kopiować, drukować i na niej budować. Granice też trzeba nazwać: to wciąż wersja robocza; zespół redakcyjny jest mały, a tekst nie przeszedł recenzji naukowej; przetłumaczonych jest na razie sześć ksiąg Nowego Testamentu; komentarze, z których korzystamy bezpośrednio, to głównie klasyka w domenie publicznej. I rzecz najważniejsza: przypisy nie zastąpią wspólnoty, nauczycieli ani modlitwy. Ten przekład chce być pomocą w czytaniu — nie autorytetem ponad Kościołem czytającym razem.

Jak korzystać

Najlepiej zacząć od zwykłej lektury — ciągiem, bo każda z tych ksiąg jest listem. Wstęp „O księdze” na początku każdej księgi mówi, jak rozumiemy zamysł autora. Do przypisów warto zaglądać wtedy, gdy coś zgrzyta albo dziwi — po to są. Tryb studium (z greką) pozwala zejść głębiej: zobaczyć każde zdanie oryginału, jego składnię i funkcje słów. A wersję do druku — z przypisami u dołu strony — można pobrać przyciskiem „PDF do druku” przy każdej księdze.

Księgi

Każdą księgę można też pobrać jako PDF do druku — w układzie drukarskim, z przypisami u dołu tej samej strony, na której jest odsyłacz. Przycisk „⤓ PDF do druku” znajduje się w nagłówku każdej księgi.

Dwa wydania: dosłowne i czytelnicze

Podstawą jest zawsze wydanie dosłowne — wierne literze, zachowujące szyk, obrazy i chropowatości oryginału. Tam, gdzie czytelnik mógłby się o tę dosłowność potknąć — hebrajski idiom, urwana składnia, figura retoryczna — przygotowaliśmy dla pojedynczych zdań wydanie czytelnicze: to samo znaczenie podane prościej. Rozróżnienie zapożyczamy z tradycji wydawniczej: edycja krytyczna dla warsztatu, edycja czytelnicza dla lektury. Fragmenty, które różnią się między wydaniami, są podkreślone kropkami w obu wydaniach — przełącznik dosłowne | czytelnicze (w nagłówku księgi i w rogu ekranu; podświetlona jest zawsze wersja, którą czytasz) pozwala przechodzić między nimi, więc zawsze można sprawdzić, jak brzmi litera oryginału. Takich zdań jest celowo niewiele: tylko te, które w testach zrozumienia rzeczywiście myliły czytelników. Słowa dodane w przekładzie, których nie ma w grece, oznaczamy kursywą.

Jak czytać przypisy

tn przekładowe — uzasadnienie danego wyboru słowa lub składni. tc tekstowe — różnice między wydaniami tekstu greckiego. sn studyjne — tło historyczne i znaczenie. Numer przypisu w tekście księgi otwiera go w miejscu czytania; dostępny jest również tryb studium z greką werset po wersecie.

Na czym się opieramy

Morfologia i składnia: MACULA Greek (CC BY). Leksyka: LSJ oraz Abbott-Smith (domena publiczna). Warianty tekstu: aparat SBLGNT (WH / Tregelles / NA28 / tekst bizantyjski). Każde twierdzenie w przypisie opiera się na źródle. Nad polszczyzną czuwa osobny zestaw narzędzi oraz czytanie całości na głos.